Grunwald powrócił

Przez ostatnie 22 miesiące praktycznie go nie było. Podczas konserwacji dokonaliśmy „rozbioru” obrazu na czynniki pierwsze.

Wszystko, co zrobił Matejko pozostało.

Wszystko, co dodali nasi poprzednicy – konserwatorzy – zostało usunięte.

W lipcu 2010 roku zdejmowało go ze ściany 36 pracowników muzeum.

Teraz, 30 marca 2012 roku, został podniesiony do pionu i dźwignięty na wysokość ekspozycyjną praktycznie przez jednego człowieka (inni pracownicy jedynie zabezpieczali całą operację).

Jak to możliwe?

Konstrukcja stalowa, system bloczków, kołowrót, przekładnia ślimakowa i lina stalowa o średnicy 4 mm. Kręcimy kołowrotem. Obraz podnosi się do pionu, a następnie unosi na żądaną wysokość.

Całkiem proste.

Dodatkowo jego waga zmniejszyła się z ok. 700 do 290 kg!

Nowe krosno sprawi, że obraz będzie rozciągany ze stałą siłą bez względu na zmiany wilgotności.

Stał się bardziej elastyczny.

Nabrał koloru.

Na tle ciemnej ściany Sali Matejkowskiej wygląda, jakby lewitował. Przez dwadzieścia dwa miesiące był przedmiotem naszej największej troski. Gdy skończymy prace, znów będzie dla nas tylko jednym z wielu obrazów w muzeum.

 * Które z dzieci jest najbardziej kochane?
To, które jest chore, dopóki nie wyzdrowieje.

 

Piotr Lisowski
Konserwator
Pracownia Konserwacji Malarstwa Sztalugowego

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *